Zmiany, zmiany, zmiany

Przez jakiś czas na blogu było cicho, ale tylko dlatego, że nie miałam szans, aby znaleźć czas na publikowanie nowych zdjęć. Często fotografowie używają słowa “sezon” na określenie miesięcy ciepłych, w których można wyjść w plener, w których często odbywają się zaślubiny i które są najbardziej atrakcyjne dla klientów. Przyznam, że mój tegoroczny sezon był totalnie zwariowany i kolorowy. Zaufało mi bardzo wiele osób, które zgłosiły się na sesję ze swoimi rodzinami. A to sprawiało, że miałam bardzo dużo pracy nie tylko w plenerze i studio, ale także w zaciszu domowym, przy komputerze. Musiałam wydłużyć czas przeznaczony na obróbkę, żeby była ona nadal na najwyższym poziomie. W tym wszystkim musiałam dbać o moją rodzinę, a każda pracująca Mama pewnie wie jak to jest – czasem chciałoby się rozdwoić (albo i nawet “rozpięciornić”), żeby wszystko ogarnąć, ale nie zawsze jest taka możliwość. Dlatego dziękuję wszystkim, z którymi się spotkałam nie tylko za zaufanie, ale także za cierpliwość w oczekiwaniu na efekty naszych spotkań.

Sezon powoli się kończy, rozsądniej i spokojniej mogę planować swoją pracę, dlatego mam nadzieję, że czas oczekiwania na zdjęcia znacznie się skróci, a do tego na blogu zaczną się regularnie pojawiać nowe wpisy :) Nadrobię na pewno te kilka miesięcy milczenia, bo bardzo dużo sesji czeka na publikację. Mieliśmy piękną pogodę większość miesięcy, więc naprawdę nie mogę się doczekać aż podzielę się z Wami moimi plenerowymi zdobyczami fotograficznymi :) Ale jeszcze chwilka cierpliwości. Na razie chciałabym Wam pokazać kilka moich ulubionych kadrów. Potraktujcie je proszę jako zapowiedź.

DSC_4895

DSC_4908

DSC_8349

DSC_0568

DSC_0862

DSC_3839

DSC_3980

DSC_1724-3

DSC_2099

DSC_2332

DSC_3671

DSC_3171

Od listopada zaczynam realizację sesji mikołajkowych, które są doskonałe na prezent, na wykonanie kalendarza czy kartki z życzeniami dla bliskich.

DSC_4249