fbpx

Juleczka

Ale fajne są te małe królewny :) Zwłaszcza jedna mnie urzekła, gdy fotografowałam ją niecały tydzień temu. Mimo początkowej sporej nieufności (przez chwilę zastanawiałam się o przeniesieniu sesji na inny dzień), udało mi się Julkę przełamać i na koniec wyzwoliła całą energię :) Najbardziej spodobał się jej kosz z tiulem w środku – ciężko było potem zmienić scenerię. Na zdjęciach jest zatem sporo radości i te przepiękne, ogromne, niebieskie oczy…