Kajtuś

Z Mamą Kajtusia umówiłam się na sesję,  gdy jeszcze był w jej brzuszku. Przyznam, że nie mogłam się doczekać naszego spotkania, ponieważ pierwszy raz miałam okazję fotografować noworodka. Takie malutkie dzieci są bardzo „plastyczne”, a do tego sporo śpią i jest szansa, że będą bardzo dobrze reagować na układanie je do różnych ujęć. Kajtuś co prawda nie spał zbyt dużo, ale był bardzo dzielny. Jestem zachwycona takim małym modelem i liczę, że w przyszłości jeszcze trafią mi się okazje fotografowania takich maluszków. Drogie Przyszłe Mamy – zapraszam serdecznie! Gwarantuję spokojną, relaksującą atmosferę!

Rozpisałam się jak nie wiem, a najważniejszego nie ma – na dole efekty mojego spotkania z Kajtusiem. Czy dziecko to nie jest cud?