Antek&Filip

Sesję z tymi dwoma Przystojniakami musiałam rozdzielić na dwie części, bo Antoś był nieco chorutki podczas naszego spotkania w studio i trzeba było poczekać aż nieco wyzdrowieje, zanim wyszliśmy w plener. Ale udało się i mogę dzisiaj pokazać efekty naszych spotkań. Zawsze zachęcam do połączenia sesji w plenerze, z tą w studio – dzięki temu powstaje naprawdę sporo różnych ujęć.