Hania i Jerzyk

Z Hanią i Jerzykiem spotkałam się fotograficznie już po raz trzeci – najpierw fotografowałam ich, gdy byli jeszcze w brzuszku, następnie niedługo po urodzeniu, a niedawno spotkaliśmy się z okazji roczku, który maluchy właśnie skończyły. Takie „powracające” sesje uświadamiają mi jak szybko mija czas, jak pięknie rozwijają się dzieciaki i jak ważne jest, aby te chwile uchwycić w kadrze. Sesja wyszła kolorowa, byliśmy w dość dzikim, ale bardzo zielonym parku, po którym ja sama jako dziewczynka biegałam i jeździłam na rowerze.